f
Muzzaica - hiszpański rock & metal
Polski  | Español

Sôber: muzzaiczna historia trzech koncertów na 30-lecie słynnego zespołu


obraz

Madrycki zespół Sôber przewija się w moim odtwarzaczu niemal od początku, odkąd zaczęłam interesować się hiszpańską muzyką. Dwukrotnie miałam okazję zobaczyć ich na żywo w odstępie niemal dokładnie dwunastu lat. Jednak dopiero niedawny koncert w Gironie, na którym był stały muzzaiczny korespondent Rafał „PoLoko”, pozwolił na to, by na Muzzaice pojawiły się zdjęcia kapeli, na jakie zasługuje. Zapraszam na opowieść o moich koncertach Sôbera oraz – jak zwykle – na świetne zdjęcia Rafała.



Koncert nr 1: Barcelona 2012

Moja przygoda z Sôber zaczęła się dobre kilkanaście lat temu. Od paru lat zgłębiałam świat hiszpańskiego rocka i dopiero zaczynałam prowadzić Muzzaikę, kiedy wyjechałam na Erasmusa do Barcelony. Moimi ulubionymi wówczas zespołami, obok Uzzhuaïa i uVe, były wtedy Sôber, Skizoo i Fantástico Hombre Bala. Wyobraźcie więc sobie moją radość, gdy zobaczyłam, że właśnie Sôber – który rok wcześniej wznowił działalność – zagra koncert w Barcelonie. I to nie byle jaki! Miał być to występ w ramach wyjątkowej trasy koncertowej „Morfologira 2012”, podczas której kapela prezentowała w całości płytę „Morfología” (1999) » – mój ulubiony wówczas album zespołu.

Plakat koncertu

Praktycznie jedyne moje zdjęcie z koncertu Sôber z kwietnia 2012

Tego nie mogłam przegapić! Wybrałam się do Sali Salamandra w podbarcelońskim L’Hospitalet de Llobregat i przeżyłam tam prawdziwe emocjonalne katharsis, a przy tym wspaniałą przygodę. Opis koncertu możecie znaleźć na Muzzaice tutaj ».

Po koncercie podeszłam do gitarzysty, Jorge Escobedo, po autograf, a on widząc moje niehiszpańskie rysy zapytał, skąd jestem i skąd znam ich muzykę, a następnie zaprosił na backstage. Tam poznałam resztę muzyków i ich ekipę, jak np. producenta Alberta Searę, managera, chłopaków od nagłośnienia czy logistyki. Zaprosili mnie na prywatne afterparty do klubu, gdzie spotkali się ze znajomymi i fanami. Wspominam to bardzo miło – zarówno chłopaki z zespołu, jak i cała ich ekipa byli niezwykle sympatyczni i otwarci. Zagadywali mnie, było trochę opowieści o muzyce, dużo żartowaliśmy, a na koniec, kiedy już świtało, odwieziono mnie taksówką pod sam dom.

„Loco” z koncertu w Barcelonie w 2012 r. Nagrywane kalkulatorem, ale jakość moich nagrań była jeszcze gorsza 😂


Co ciekawe, z tamtej imprezy nie mam żadnego zdjęcia, a na pamiątkę pozostało mi: praktycznie jedna sensowna fotka z koncertu, płyta z autografem i plakat zerwany ze słupa ogłoszeniowego na mieście. Musicie więc uwierzyć mi na słowo. 😅


Koncert nr 2: Viña Rock 2024

Koncert na Viña Rock to już inna historia. Nie ukrywam, że ten występ był jednym z tych, dla których w zeszłym roku zdecydowałam się krzyknąć „Ahoj, przygodo!” i po latach marzeń odkładanych na później (bo skomplikowane logistycznie, bo za drogo, bo trochę strasznie 😉) wyruszyłam do Hiszpanii na ten największy festiwal hiszpańskiej muzyki rockowej i alternatywnej.

I tym razem Sôber grali wyjątkową trasę koncertową – występy z okazji 30-lecia zespołu uświetniała obecność gości, z którymi muzycy tworzyli w latach 2005–2009 kapele Skizoo i Savia. (Tu małe wyjaśnienie: w 2005 r. Sôber » niejako „podzielił się” na dwie kapele: Savia » – wokalista Carlos Escobedo oraz perkusiści Alberto Madrid, a potem Manu Reyes – oraz Skizoo », czyli gitarzyści Antonio Bernardini i Jorge Escobedo.) Szczególnie wyjątkowa dla mnie miała być możliwość usłyszenia na żywo przebojów ukochanego Skizoo wraz z obdarzonym niesamowitym głosem wokalistą Mortim.

Sôber z Mortim śpiewają "Tiempo"

Koncert Sôber + Savia + Skizoo miał miejsce drugiego dnia festiwalu. Rozpoczynał się po 1 w nocy i kończył ok. 3, co dla Hiszpanów oznacza prime time, lecz dla moich polskich przyzwyczajeń stanowiło pewne wyzwanie 😉 Zwłaszcza, że wczesnomajowe noce w Kastylii-La Mancha potrafią być bardzo chłodne: tym razem temperatura spadła do około pięciu stopni, więc koszulkę zespołu nałożyłam na trzy warstwy ubrań, a na to jeszcze bluzę i kurtkę. 😂

Strategicznie ustawiliśmy się jeszcze zanim zakończył się występ poprzedniego zespołu na innej scenie i tak ostatecznie staliśmy w drugim rzędzie, dzięki czemu mogłam z bliska obserwować, co działo się na scenie. To była magiczna noc. Po kilku pierwszych numerach Sôber na scenie pojawił się Morti i wybrzmiało ogniste „Solo estás tú”. Po piętnastu latach Skizoo znów razem!

„Renuncia al sol” na Viña Rock 2024


Po chwili na scenę znów wrócił Carlos Escobedo, tym razem w gustownym słomkowym kapeluszu, symbolizującym jego rolę wokalisty Savii. I tak ostatecznie na koncercie wybrzmiały jeszcze: „Habrá que olvidar...” i „Renuncia al sol” Skizoo oraz „Derrotado”, „Insensible” i „Fragile” Savii. Choć było to tylko kilka piosenek i oczywiście zostawiło sporo niedosytu, jednocześnie miałam wrażenie, że spełniło się jedno z moich muzzaicznych marzeń. Reszta koncertu Sôber była okazją do usłyszenia na żywo nowszych utworów, jak i przypomnienia sobie wykonań z 2012. Dodatkowo zespół wykonał wspólnie z Mortim kawałek „Tiempo”, który niedawno razem nagrali.

Teledysk „Tiempo”



Koncert nr 3: Sôber w muzzaicznym obiektywie

Finał trasy z okazji 30-lecia zespołu miał miejsce w styczniu 2025 roku w Madrycie, na arenie Las Ventas. Już niebawem ukaże się płyta DVD z nagraniem tego niezwykłego wydarzenia. Na YouTubie można już zobaczyć cztery zwiastuny tego wydawnictwa, w tym m.in. hity „El hombre de hielo” z gościnnym udziałem Leo Jiméneza (wideo poniżej) oraz „Arrepentido” z wokalistą Arde Bogotá (zobacz na youtube »).

„El hombre de hielo” - Madryt, styczeń 2025 (trasa na 30-lecie)


Tymczasem zespół wciąż koncertuje – niedawno, już ze standardową setlistą – zawitał do Girony, gdzie wystąpił w ramach festiwalu Mirorock, m.in. obok zespołu Morphium.

Zespół Sôber

Sôber w Gironie. Wokalista Carlos Escobedo (Fot. PoLoko)

To właśnie na ten koncert wybrał się nasz PoLoko i przygotował dla nas fotorelację.

Na scenie kapela, jak zwykle, była w świetnej formie, choć tym razem w niepełnym składzie – zabrakło jednego z gitarzystów, Antonio Bernardiniego, a zastąpił go Juan Sánchez. Za to Carlos Escobedo dwoił się i troił, szybko złapał kontakt z publicznością, żartował, schodził ze sceny, by przybić piątki, zrobić selfie, a nawet porozdawać uściski. Nie zabrakło największych hitów kapeli ze wszystkich etapów jej kariery, a na koniec koncertu na scenie jeszcze raz pojawił się Alex z MorphiuM i zaśpiewał z Carlosem utwór „Loco”.


Trzy koncerty – wciąż duże emocje

Mimo upływu lat Sôber nieodmiennie zajmuje ważne miejsce na mojej muzzaicznej mapie hiszpańskiego rocka i metalu alternatywnego. Chłopaki nadal potrafią grać z pasją, energią i szacunkiem dla fanów. Niezależnie od tego, czy bliższe są nam proste, bezpośrednie kawałki z początków ich kariery, czy pełne rozmachu kompozycje z jej drugiego etapu » – zdecydowanie warto wybrać się na ich koncert!

Galeria zdjęć


Zespół Sôber w Gironie (fot. PoLoko)


Zespół Sôber na Viña Rock 2024: wraz z Savia i Skizoo (fot. J.K.)

Linki zewnętrzne:

Zobacz też:


Polecamy