f
Muzzaica - hiszpański rock & metal
Polski  | Español

Derby Motoreta’s Burrito Kachimba „Hilo Negro” (2021)


Psychodeliczny sewilski jarmark

Kiedy dwa lata temu debiutowali albumem o takim samym tytule jak ich nazwa z miejsca zrobiło się o nich głośno. Artykuły o młodej kapeli można było znaleźć nie tylko w hiszpańskich mediach muzycznych, ale także w najważniejszych ogólnokrajowych dziennikach jak „El País” » , kapela wystąpiła także w telewizji. Całe to zamieszanie wokół zespołu zwiastowało, że mamy do czynienia z rodzącym się fenomenem. Drugi album kapeli Derby Motoreta ́s Burrito Kachimba zdaje się tylko to potwierdzać.

obraz

Muzyka Derby Motoreta ́s Burrito Kachimba jest niczym jazda bez trzymanki po andaluzyjskich białych miasteczkach lub kolorowy orszak na słynnym sewilskim jarmarku – Feria de Abril. Sięgając w jasny sposób do nurtu rock andaluz lat 70. i zespołu Triana (tutaj poczytasz więcej o andaluzyjskim rocku ») młody zespół z Sewilli dorzucił trochę nowocześniejszego alternatywnego rocka, stonera czy elektroniki, sporo psychodelii, a także mnóstwo rozmachu i brawury. Dla niektórych – odgrzewane kotlety, dla innych – rodzący się lider współczesnego andaluzyjskiego rocka.

O ile już debiutancki album DMBK był ich świetną wizytówką, o tyle „Hilo Negro” to już w pełni dojrzały materiał, którego słabszych stron ze świecą szukać. Jest to także krążek znacznie bardziej lekkostrawny, a jednocześnie wciąż bardzo złożony i pełen niuansów. Charakterystyczna psychodelia jest tu wyważona z bardziej chwytliwymi melodiami oraz czadowymi gitarami i wibrującym stonerowym basem.

Teledysk „El Valle”:

Tę nową jakość dobitnie pokazuje już otwierający płytę, singlowy „El Valle”: energetyczny kawałek w radiowym wręcz formacie z jasno zarysowanymi melodiami. Z wolna odkrywamy w nim też kolejne niuanse, takie jak nawiązania do klasycznych Black Sabbath czy Kyuss. Ale to nie wyjątek: kolejny utwór – „Porselana Teeth” również okazuje się urzekać świeżymi melodiami i lekkością. „RGTQ” mocno osadzony w orientalnych andaluzyjskich klimatach, przywołuje na myśl Medina Azahara, podobnie jak „Turbocamello”. „Gitana” rozwija się powoli, następnie nabiera zawrotnego tempa, by w końcówce wyhamować i nabrać jeszcze większej mocy. Do moich faworytów należą również majestatyczny, progresywny „Somnium Igni - Pt. 2” (świdrujący w głowie wers „el camino ha sido largo”) oraz przebojowy i mocno gitarowy „Dámela”.

„Hilo Negro” to prawdziwy muzyczny zawrót głowy i mocne, pozytywne zaskoczenie. Album, który powinien przypaść do gustu zarówno fanom Led Zeppelin czy klasycznych, lekko psychodelicznych brzmień lat 70., sabbathowskich czy stonerowych gitar, jak i tym który lubią wszelkie flamencowe eksperymenty. Absolutnie polecam!

Nasza ocena: 9/10

Teledysk „Gitana”:

Posłuchaj płyty na Spotify:

Posłuchaj „Hilo Negro” także na YouTube »

Linki zewnętrzne:

Zobacz też: