Bunbury publikuje nowy krążek „Posible”. Mroczny, nowoczesny, osobisty.
Rock to etykietka, do której artysta nie przywiązuje większej wagi. Jak sam przyznaje, woli iść z duchem czasów, szukać nowych rozwiązań na miarę współczesnego świata, niż tkwić w sztywnych ramach klasycznego rocka. „Posible” to album, na którym szczególnie widać te zasady: znalazło się bowiem na nim sporo elektroniki i syntetyzatorów, choć jak Enrique podkreśla, płyty należy słuchać bardzo uważnie, gdyż dźwięki, które z pozoru brzmią jak komputerowe często w rzeczywistości zagrane zostały na prawdziwym saksofonie, gitarze czy perkusji. Wśród dziesięciu utworów dominują średnie tempa i ballady, ale znajdziemy też szybsze rytmy (np. „Las palabras”).
W odróżnieniu od dwóch poprzednich albumów, „Palosanto” (2013) i „Expectativas” (2017), które oprócz do pewnego stopnia zbliżonego brzmienia, opierały się na zaangażowanych społecznie tekstach, „Posible” jest albumem dużo bardziej osobistym. To jednak nie oznacza, że brakuje na nim refleksji o świecie, w którym muzyk żyje i tworzy, mają one jednak dużo bardziej osobistą perspektywę.
„Posible” to wreszcie album o charakterystycznym dla Bunbury’ego mrocznym klimacie; sam artysta przyznaje się do lekkich wpływów takich artystów i zespołów jak: David Lynch, Mark Lanegan, Nick Cave, Depeche Mode, The Cure czy Joy Division. Co ciekawe, w wideoklipie „Deseos de usar y tirar” odnajdujemy bezpośredni hołd dla Lyncha; w przypominającym film noir teledysku wystąpiła bowiem Sherilyn Fenn, aktorka znana z roli Audrey Horne w jego słynnym serialu „Twin Peaks”.
Płytę promują już cztery klipy, oprócz pierwszego „Deseos de usar y tirar”, także „Hombre de acción”, „Cualquiera en su sano juicio (se habría vuelto loco por ti)” oraz „Las Palabras”. Wszystkie możecie zobaczyć na playliście poniżej.
Posłuchaj płyty i zobacz teledyski:
Płyty posłuchasz też na Spotify »
Źródła:
Konferencja prasowa Bunbury’ego online »
Linki zewnętrzne:
Zobacz też:
