f
Muzzaica - hiszpański rock & metal
Polski  | Español

Mafalda „Les Infelices” (2021)


Nieszczęśliwcy naszych czasów

Latka lecą i niepostrzeżenie młodzi buntownicy z kapeli Mafalda wydają już piąty album w swojej ponad dziesięcioletniej karierze. Mimo trzydziestki na karku muzyków i ugruntowanej pozycji na scenie muzyki niezależnej, kapela z Walencji nie ustaje w swym buncie. Do tego wydaje się stawiać jeszcze trafniejsze diagnozy społeczne i jeszcze bardziej ryzykować muzycznie.

obraz

Poprzednie albumy „La Última Vez Que Te Escucho” (2016) oraz „Palabras Forman Caos” (2018) zawiesiły poprzeczkę naprawdę wysoko (także dla mnie: „Palabras...” była muzzaiczną płytą roku!). Być może dlatego najnowsze dzieło kapeli brzmi jeszcze bardziej eksperymentalnie niż zazwyczaj. O ile sama ewolucja brzmienia nie jest zaskoczeniem – zespół słynie z nieustannych muzycznych poszukiwań – to może być nim kierunek. Mamy tu bowiem do czynienia z albumem niesamowicie zróżnicowanym, ale i – w ogólnym rachunku – sporo lżejszym niż zazwyczaj.

Płyta zawiera 11 utworów i trwa niemal 50 minut. Otwiera ją trylogia kawałków, do których kolejno Mafalda wypuszczała teledyski. Pierwszy singiel „Les Infelices” wyróżnia się ostrymi riffami i bardzo chwytliwym refrenem, przy czym oryginalne, elektroniczne zwrotki są pierwszym zwiastunem muzycznej (r)ewolucji na albumie. Nasze podejrzenia szybko potwierdzimy w spokojnym „Cura Sana” i kolejnym „Tanto he pensado”. Natomiast jeśli wsłuchamy się w słowa pierwszych utworów szybko zdamy sobie sprawę z dominującej tematyki albumu. Nie może być inaczej – jest nią krytyka społeczna w czasach pandemii. Sam zespół wskazuje, że album jest swego rodzaju „odą do przeklętego pokolenia”, za które uważają swoje własne – pokolenie nieustannych kryzysów, bezrobocia, a teraz pandemii. Oto właśnie tytułowi „Infelices” – nieszczęśliwcy, którzy liczą swoje kolejne blizny. „Cura Sana” wprost zresztą wymienia problemy współczesnych młodych ludzi i społeczeństwa. Natomiast „Tanto he pensado” zwraca uwagę na sytuację muzyków, ale i chyba każdego z nas:

Kolejny gówniany rok / historia bez końca / i w końcu zdajesz sobie sprawę, jak bardzo jesteś sam / Nadzieja, że wyjdziemy z tego lepsi / I pewność że wcale nie [...]

Zobacz teledyski:

Aktualność i zróżnicowanie tematów na albumie sprawia, że z tymi tekstami wielu z nas z łatwością się zidentyfikuje. Zespół nie stroni od trudnych zagadnień, porusza nawet problematykę ofiar hiszpańskiej wojny domowej i pamięci o nich. Tej trudnej wciąż kwestii poświęcony jest dość przebojowy, rockowy numer „Fosa 111”. Warto zwrócić w nim uwagę na wstawki we wszystkich 4 językach oficjalnych Hiszpanii, w tym najdłuższe po baskijsku.

obraz

Mafalda na koncercie w Gironie 18.12.2021. Zobacz więcej zdjęć i relację na Muzzaice »

Trudno wymienić wszystkie gatunki, które znajdziemy na płycie, a nawet w każdym utworze z osobna – tak wiele się w nich dzieje. Spróbuję jednak dać Wam krótki zwiastun: funkowe „Haw Haw”, przepiękna oldschoolowa ballada „Como Me Han Enseñado” (echa dawnych soulowych przebojów), a następnie szalony, przebojowy „Todo el rato” ze stonerowym zacięciem. Uwagę przykuwa „Aunque Reviente”, w którym ragga łączy się z potężnymi refrenami – to wszystko nieco w stylu ragga metalu kapeli Skindred. Mamy też wesoły ska rock z dęciakami – „Los Chicos No Lloran” (swojskie Chłopaki nie płaczą) i najdłuższy, wręcz nie do ogarnięcia stylistycznie „Modo Aleatorio”. Album kończy utwór „2020”, który jasno i z datami opisuje huśtawkę nastrojów, jaką przeżyli Hiszpanie (i my wszyscy) w pamiętnym pierwszym roku pandemii.

Nie ukrywam, że w album „Les Infelices” nieco trudniej było mi się wkręcić niż w poprzednie krążki Mafaldy. Po pierwszym przesłuchaniu stwierdziłam, że albumowi brakuje nieco metalowego pazura, a zmienność numerów sprawiała, że wolniej zapadały w pamięć. Jednak kilka przesłuchań oraz wsłuchanie się w teksty załatwiło sprawę. Teraz gorąco i z czystym sumieniem polecam Wam tę płytę! Propozycja Mafaldy jest odważna, ryzykowna i... może nieco chaotyczna – dokładnie na miarę naszych trudnych i dziwnych czasów.

Ocena: 8/10

Posłuchaj płyty:

Linki zewnętrzne:

Zobacz też: