f
Muzzaica - hiszpański rock & metal
Polski  | Español
Autor: JK & RPLG Data: 11.07.2025 

Latynosi Molotov i Cypress Hill rozpalili gorącą Sewillę


Icónica Santalucía Sevilla Fest 2025, 2 lipca 2025


W początkach lipca ikoniczny Plac Hiszpański w Sewilli stał się miejscem wyjątkowego wydarzenia. Na jednej scenie spotkały się dwie muzyczne legendy: kalifornijski Cypress Hill i meksykańska grupa Molotov. Choć koncert odbywał się w środku tygodnia, przyciągnął blisko 7 tysięcy fanów, spragnionych hiphopowo-rockowych wrażeń. A to wszystko działo się w ramach festiwalu Icónica Santalucía.

Kalifornijski luz

Wieczór rozpoczął DJ Lord, który wprawnie rozgrzał publiczność miksami znanych rockowych klasyków – wśród nich nie zabrakło fragmentów utworów Led Zeppelin, Nirvany czy Metalliki. Niedługo później na scenie pojawili się B-Real i Sen Dog, a tłum dosłownie oszalał. Wspierani przez Erica Bobo na perkusji i wspomnianego DJ Lorda, muzycy zaprezentowali klasyczny koncertowy vibe Cypress Hill. Publiczność bujała się niemal bez przerwy, śpiewając kolejne kawałki razem z zespołem, a to wszystko w oparach zioła. ;)

Molotov: meksykańska energia na 30-lecie

Po Amerykanach przyszła kolej na Molotov, którzy świętują w tym roku swoje 30-lecie działalności i z tej okazji ruszyli w europejską trasę koncertową. Niestety tym razem nie objęła ona Polski, lecz przypomnijmy, że kapela zawitała do naszego kraju w 2016 roku i wystąpiła na Przystanku Woodstock ».

Wracając do Sewilli. Widać było, że pod sceną zebrała się już nieco inna publiczność – fani z meksykańskimi flagami, czapeczkami i przeróżnymi narodowymi akcentami stworzyli barwną i bardzo zaangażowaną widownię, a luźna atmosfera tylko się pogłębiła.

Zespół rozpoczął mocno, od numeru „Pendejo”, wprost idealnego na otwarcie całego show. Z nowszych kawałków pojawiły się też „Lagunas metales” czy „El señor del banco”. W setliście nie zabrakło też największych hitów, jak „Chinga tu madre”, „Gimme Tha Power”, „Frijolero” czy „Puto”. Energia sięgnęła zenitu – przy wielu utworach rozkręciło się solidne pogo, a zespół nie zwalniał tempa ani na chwilę.

Mimo rozległej dyskografii, Molotov nie stroni również od coverów. W Sewilli wybrzmiał m.in. „Demolición” Los Saicos, czyli słynnych peruwiańskich prekursorów punk rocka ».

Wielki finał

Na wielki finał koncertu Molotov zaprosili na scenę sporą grupę fanek. Wspólnie, w rytmie „Rastamandita”, zakończyli ten intensywny wieczór muzyki i emocji. Sewilla po raz kolejny pokazała, że potrafi rozgrzać atmosferę do czerwoności – nie tylko z powodu wysokich temperatur!

Galeria zdjęć

Linki zewnętrzne

Zobacz też: